[..] Siedziałam z Miley przy barze rozmawiając, śmiejąc się ze wszystkiego popijąc przy tym drinki, które robił Ron. Nie miałam pojęcia ile ich wypiłam do tej pory, ale na pewno sporo. Podobną ilość alkoholu wypiła Miley, ale jakoś nie zwracałyśmy wielkiej uwagi na to ile już alkoholu mamy we krwi. Jest impreza, trzeba się bawić.
Na zegarkach wybiła pierwsza. Wszyscy wywijali na parkiecie do piosenki Rity Ory - How We Do. Osobiście nie przepadam za tym kawałkiem. Akurat była już końcówka. Zaraz potem w głośnikach można było usłyszeć dobrze znany mi kawałek, Calvin Harris feat. Example - We'll Be Coming Back. Uwielbiam go. Wstałam z krzesła i ruszyłam na parkiet ciągnąc za sobą przyjaciółkę. Poprzednie piosenki przetańczyłam z nią więc ten również miałam zamiar . Stojąc już na parkiecie zaczęłyśmy się wygłupiać i wydzierać na całą salę, bo śpiewem tego nie nazwę. Większość zaczęła patrzeć na nas jak na idiotki, ale nam to nie przeszkadzało i nie przerywałyśmy naszej zabawy.
Po Calvinie puścili jakąś piosenkę Chrisa Browna. Mike porwał do tańca Miley. Zostałam sama. Podeszłam do baru i wzięłam swojego nie dokończonego drinka. Zaczęłam się zastanawiać gdzie jest Justin. Ostatni raz go widziałam na scenie, gdy śpiewał One Time, chyba. Mniejsza z tym. Rozejrzałam się po sali lecz bez skutku. No cóż, chyba muszę się sama pobawić. Wypiłam do końca kolorowego drinka i poprosiłam o następnego. Ron z niechęcią mi go dał twierdząc, że i tak dużo już wypiłam. Wzięłam szklankę i ruszyłam na poszukiwanie gwiazdora. Po drodze spotkałam Jasona prawie się potykając.
- Uważaj jak łazisz Jess - zaśmiał się. Przezabawne, serio Jason.
- Szukam Justina - powiedziałam trochę się jąkając. Jason znowu się zaśmiał. Zmierzyłam go wzrokiem po czym od razu się zamknął.
- O ile się nie mylę to siedzi z Chazem na końcu sali - krzyknął bym dokładnie usłyszała każde słowo. No tak, przez tą muzykę nie za bardzo można było usłyszeć. Nic nie odpowiadając, wyminęłam go i ruszyłam we wskazanym kierunku.
Droga zajęła mi dość długo, ale to przez tych wszystkich ludzi. Jakoś mi się udało dostać na koniec sali gdzie imprezowiczów było znacznie mniej. Odetchnęłam z ulgą po czym wzięłam łyka alkoholu. Dziwne, że mi się nie wylał. Wzrokiem zaczęłam szukać Justina. Przy jednym stoliku siedział Chaz co oznaczało, że postać, która siedziała na przeciw niego musiał być Bieber. Podeszłam do ich stolika lekko chwiejnym krokiem. Somers od razu spojrzał na mnie wzrokiem zabójcy, dosłownie. Olałam go. Usiadłam obok piosenkarza wcześniej kładąc szklankę.
- Cześć Justinku - przeciągnęłam słodko, uśmiechając się do Biebera. Chłopak spojrzał na mnie rozbawiony.
- Zostawię was samych - odezwał się Somers i poszedł w siną dal. W sumie bardzo dobrze.
Justin odwrócił się w moją stronę i zaczął mi się przyglądać.
- Nie za dużo wypiłaś ? - odezwał się po chwili ciszy. Pokręciłam przecząco głową.
- Czemu tak myślisz ? - usiadłam bliżej niego.
Perspektywa Justina
Zaśmiałem się cicho. Na pierwszy rzut oka było widać, że jest piana. Prosiłem Rona, aby nie dawał jej za dużo drinków, a jednak nie posłuchał mnie. No cóż, trzeba skończyć tą imprezę.
- Wstawaj - szturchnąłem delikatnie dziewczynę. Posłusznie wstała wcześniej dokańczając swojego drinka. Skrzywiłem się lekko przypominając o człowieku zwanym moim ojcem. Westchnąłem. Wstałem z wygodnej kanapy i stanąłem obok Jessicy, która ledwo trzymała się na nogach. Złapałem ją za rękę na co szeroko się uśmiechnęła. Przepychając się przez tłum pijanych imprezowiczów ruszyłem w stronę sceny ciągnąc dziewczynę.
- Siedź tu i się nie ruszaj - krzyknęłam wyraźnie by Jessica mogła zrozumieć każde słowo. Dziewczyna usiadła na krześle. Zostawiając ją na chwile wszedłem na scenę wcześniej prosząc Jasona, aby jej pilnował. Wziąłem od Dana mikrofon i stanąłem na środku.
- Impreza dobiegła końca - muzyka ucichła. Można było usłyszeć przekleństwa ze strony imprezowiczów i buczenia. Olałem ich i nic więcej nie mówiąc zszedłem ze sceny oddając mikrofon Danowi.
- Pozamykaj wszystko i załatw pokój dla Miley i Mikea - zwróciłem się w stronę Jasona. Przytaknął biorąc ode mnie klucze. Pociągnąłem Jessice za rękę i wyszliśmy z sali bez żadnych problemów, ponieważ większość gości już poszło.
Po kilku minutach, a może i nawet kilkunastu wreszcie znaleźliśmy się w pokoju dziewczyny. Długo nam to zajęło gdyż Jessica zapomniała gdzie ma kartę. Okazało się, że zostawiła w recepcji i musiałem po nią schodzić z wytłumaczeniem, że Momsen mnie o to poprosiła. Trochę musiałem na ściemniać, ale się udało.
Gdy tylko weszliśmy do pokoju, dziewczyna rzuciła swoje szpilki gdzieś w kąti, które wcześniej ściągnęła. Gdy tylko buty opadły na ziemię, zaczęła śmiać się nie wiadomo z czego. Alkohol musi nie źle na nią działać. Zamknąłem drzwi i podszedłem do niej. Jessica od razu odwróciła się w moją stronę i lekko się uśmiechnęła co nie miała w zwyczaju. Odwzajemniłem uśmiech.
- Idź się przebierz i kładź się do łóżka - rozkazałem dziewczynie jednak ona nie miała żadnego zamiaru wykonać mojego polecenia. Zagryzła delikatnie dolną wargę i stanęła tuż obok mnie. Spojrzałem na nią pytającym spojrzeniem. Nic nie powiedziała. Zbliżyła swoją twarz do mojej tak, że czułem jej słodki oddech. Wiedziałem co chce zrobić. Nie myliłem się. Po chwili poczułem jej wargi na moich. Delikatnie musnęła je, raz, drugi. Powinienem ją odepchnąć, ale tego nie zrobiłem, wręcz przeciwnie. Jeszcze bardziej ją do siebie przeciągnąłem na co ona się uśmiechnęła. Jessica pchnęła mnie na łóżko, które stało za mną. Dziewczyna usiadła na mnie okrakiem i po raz kolejny wpiła się w moje wargi. Jedną rękę wplątała w moje włosy, a drugą położyła na karku. Swoje dłonie położyłem na jej plecach. Odwzajemniałem każdy jej pocałunek. Z sekundy na sekundę było mi coraz bardziej gorąco. Oddech stawał się coraz bardziej nie równy. Moje serce biło jak oszalałe. Dziewczyna zaczęła odpinać moją koszulę nie odrywając się o moich warg. Wiedziałem do czego to zmierza. Musiałem to zakończyć jak najszybciej dopóki jeszcze racjonalnie myślałem.
- Jess - wysapałem w jej usta. Zero reakcji. Nie przerwała czynności.- Jessica, stop - oderwałem się od jej warg i złapałem ją za nadgarstki. Dziewczyna zaskoczona moim zachowaniem spojrzała mi w oczy.
- Nie podoba ci się ? - spytała ledwo sklejając zdanie. Zepchnąłem ją delikatnie na łóżko i wstałem. Podszedłem do okna zapinając koszulę.
- Nie o to chodzi - odpowiedziałem zgodnie z prawdą. Momsen stanęła obok mnie. Wpatrując się w okno po raz kolejny zadała pytanie.
- A o co ?
- Jesteś pijana !
- Wcale nie jestem ! - prychnęła i usiadła na łóżku.
Nic już nie mówiąc usiadłem na krześle, które stało obok biurka. Wyciągnąłem telefon z kieszeni spodni i wszedłem na twittera. Dodałem wpis i follownąłem kilka osób. Wylogowałem się i schowałem komórkę z powrotem na miejsce. Spojrzałem na Jessice. Spała. Odetchnąłem z ulgą. Chciałem już wychodzić, gdy do głowy mi przyszło, że Jess może sobie coś zrobić lub gdzieś pójść. Nie mogłem jej zostawić. Wróciłem na poprzednie miejsce i znowu wyciągnąłem telefon. Zacząłem grać w jakąś dziwną grę. Jakieś klocki trzeba układać. Niby głupia gra, a mnie wciągnęła. Dopiero, gdy telefon dał znać, że ma słabą baterię. Wyłączyłem grę i odłożyłem urządzenie na bok. Mógłbym wziąć laptopa Jessicy, ale pewnie ma na hasło więc to jest bezsensu. Spojrzałem na zegarek w telefonie. 4:04. Większość ludzi przy takich godzinach jak ta wypowiada jakieś życzenie, ale nie ja. Uważam, że to głupie.
Położyłem głowie na biurku. Byłem strasznie zmęczony mimo, że całą imprezę przesiedziałem, a alkoholu nie wziąłem do ust choć wiele osób mnie namawiało. Za każdym razem odmawiałem na co byli zdziwieni. Mam obrzydzenie do alkoholu.
Nie wiedząc kiedy, zasnąłem.
~~~~~~
Witam Was na nowym adresie :)
Dawno nie pisałam rozdziału co było powodem braku weny. Przepraszam.
Od teraz będę się strać, aby rozdziały pojawiały się w przeciągu 2 tygodni.
Jeżeli ktoś chce być informowany o nowej notce w komentarzu podajcie
link do bloga albo swoje nazwy na tt.
link do bloga albo swoje nazwy na tt.
Wreszcie nowy rozdział! Genialna notka (zresztą jak każda). Fajnie, że napisałaś z perspektywy Justina. Mogłabyś częściej to robić. Najlepszy moment jak Jessica całowała się z Justinem. Szkoda tylko, że do niczego nie doszło. Mam nadzieję, że w końcu między nimi zaiskrzy czy coś.
OdpowiedzUsuńNie mogę się doczekać kolejnego rozdziału.
Pozdrawiam i życzę DUUUŻO weny :*
Ps. Fajnie, że wróciłaś :)
/ Amelia
Dziękuje :)
UsuńPostaram się częściej pisać perspektywą Justina. W sumie miałam taki zamiar. Zresztą jakoś wolę pisać jego.
Jeżeli chodzi o relację między nimi.. Hmm, raczej nie zmienią się one tak szybko.
Pozdrawiam :*
Zaczęłam dopiero czytać, gdy zobaczyłam twój wpis na TT :) Fajny rozdział zaciekawił mnie i przyciągnął do siebie :D
OdpowiedzUsuńświetny rozdział xd .. heheszky .. szkoda że Justinek przestrzega norm moralnych . już go nie lubie heheszky xd. no nic czekam na nn :* pozdrawiam ~brutal girl
OdpowiedzUsuńsuper czekam na nn!!!
OdpowiedzUsuńsuper czekam na nn!!!
OdpowiedzUsuńSuper <3 Czekam na nexta :) Informuj na TT -> @KarolciaSel
OdpowiedzUsuńO jacie kręcę ! Rozwalasz mnie dziewczyno tymi tekstami w opowiadaniu . xd
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę , że wróciłaś ! ;* Szkoda by było , żeby taki talent się zmarnował . Nie , ale bez kitu , kurde , źle by było , jakbyś nas opuściła ; (
Świetny rozdział ;) Już nie mogę się doczekać co będzie w następnym .
I mnie nie musisz powiadamiać o nowych rozdziałach . Mam twój blog w specjalnych zakładkach ; ]
A i mam jeszcze pytanko , kiedy dodasz nowy rozdział na 'Love Way' ? Bo tam też z niecierpliwością wyczekuje rozdziału <3
Aww, dziękuje za miłe słowa. To dzięki takim komentarzom mam ochotę dalej pisać.
UsuńUważam, że aż tak dobrze nie piszę, ale dziękuje :)
Nie mogłam tak po prostu zostawić WAS i nie skończyć tego opowiadania.
Nowy rozdział na "Love way" mam zamiar dodać jutro (8.11) iż jutro minie rok od kiedy zaczęłam pisać ten blog.
Pozdrawiam :*
Piszesz po prostu cudownie, kocham Twój styl. możesz mnie informować @Carolynbelieber ?:D
OdpowiedzUsuńAww, dziękuje :) Jasne że mogę.
UsuńPozdrawiam :*
Super !! kocham ten blog nigdy nie czytałam czegoś lepszego !! słowo na JB !! :D followniesz mnie i bd informować o nn ?? @ola2902 :** powodzenia i szybko nn bo się doczekać nie mg
OdpowiedzUsuń